WIDZIANA DROGA

Naród polski jako naród ludu polskiego jeszcze nie istnieje, trzeba go dopiero stworzyć. Stworzyć go można tylko burząc to, co było w przeszłości i co z pojęciem narodu-ludu jest sprzeczne. Droga, któ­rą widziano przed sobą, była taka sama jak ta fran­cuska, jakobińska. Ale sytuacja była inna. Ci fran­cuscy rewolucjoniści mieli władzę, tworzyli naród w walce z wrogiem zewnętrznym i wrogiem we­wnętrznym, ta walka zespalała lud przy nich, prze­kształcała lud w naród. Polacy to widzieli, toteż drogę do tworzenia państwa i narodu upatrywali w po­wstaniu połączonym z rewolucją społeczną i „ter­roryzmem” władzy rewolucyjnej, bo to, jak pisał Henryk Kamieński, „jedyny środek ugruntowania rewolucyjnej powagi i zyskania dla niej powszech­nego posłuszeństwa”. Ale Polacy-rewolucjoniści byli albo bezsilnymi emigrantami z dala od ojczyzny, albo spiskowcami w kraju, przeciw którym wymierzona była cała siła władzy zaborczej, nieraz sprzymierzo­nej z tymi Polakami, których sytuację społeczną re­wolucyjny program podcinał. Kogo mieli za sobą?

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam! Nazywam się Jakub Woźniak i jestem wykładowca na wydziale finansów i ekonomii Uniwersytetu Gdańskiego. Prowadzenie tego bloga to obok sportu i filmów, jedna z moich największych pasji i form komunikacji.
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.