PRECYZJA W TWORZENIU

Mniej precyzyjni w tworzeniu pojęć działacze emigracyjni Hotel Lambert z Adamem Czartoryskim szli jednak dalej, wskazując konkretnie na to, co było dla nich narodem. „W masach także, które nieraz miano u nas za obumarłe, w miastach tyle dla Polski ważnych i potrzebnych, po wsiach na­wet, słusznie oczekujących od oswobodzonej ojczy­zny sprawiedliwości i wszelkich zabezpieczeń, w innych klasach licznych obywateli tli puls ży­cia”, pisał Adam Czartoryski w r. 1843 i — bystry obserwator — dodawał: „który wprawdzie nieco ziębnie, dochodząc do wyższych warstw społeczeń­stwa”, jakby przeczuwał, że aktywną siłą narodu staje się coraz bardziej to, co wówczas nazywano ludem. A w r. 1848 jego emisariusz (Bystrzonowski) pisał: „wszędzie tam gdzie Śląsk nie jest zgermani- zowany, jest on polski, z tym dodatkiem, że zasada polska, że gwara polska są tam uważane za coś wznioślejszego i wyższego” — jakby widział, że szlachta nie jest koniecznym elementem narodu, że naród może istnieć, że świadomość narodowa może się odradzać bez niej.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witam! Nazywam się Jakub Woźniak i jestem wykładowca na wydziale finansów i ekonomii Uniwersytetu Gdańskiego. Prowadzenie tego bloga to obok sportu i filmów, jedna z moich największych pasji i form komunikacji.
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.