Archive for the Z historii narodu Category

ORGAN PRZEDSTAWICIELSKI

Chciał, by w organie przedstawi­cielskim „nie ludność arytmetycznie podzielona, ale interesa żywe reprezentowane były”. Uważał, mó­wiąc o konstytucji Królestwa w roku powstania listopadowego, że rozwiązała ona trafnie reprezen­tacje szlachty, „tę część reprezentacji zostawić tak, jak jest”. Inaczej co do reprezentacji gmin, ta „ma wszystkie wadv, jakie mieć może”. Chciał, bv po­słów od „gmin” wybierali „starsi cechów, właści­ciele domów wielki dochód czyniących, znacznych zakładów fabrycznych, bankierowie, także włościa­nie jako tacy, nawet jak są dzisiaj, powinni mieć zebrania sołtysów i na tych wybierać reprezentan­tów”, chciał posłów od uniwersytetów, od kapituł, od niektórych zakonów.

Witam! Nazywam się Jakub Woźniak i jestem wykładowca na wydziale finansów i ekonomii Uniwersytetu Gdańskiego. Prowadzenie tego bloga to obok sportu i filmów, jedna z moich największych pasji i form komunikacji.

ZESPÓŁ RÓŻNYCH GRUP

Z pojęcia narodu jako nie sumy jednostek, lecz organicznego zespołu różnych grup społecznych wyciągał wnioski co do ustroju i struktury organu przedstawicielskiego. Pozostając przy zasadniczych koncepcjach Konstytucji 3 Maja, szedł jednak dalej. Jak ta Konstytucja — chciał tylko „reprezentacji właścicieli”. Odmiennie od niej — wśród reprezentowanych właścicieli mieścił i chłopów. Wysuwał w ten sposób koncepcję „par­lamentu nowostanowego”, nie idąc tak daleko jak francuscy prawicowi liberałowie tego okresu, dalej jednak niż konserwatyści Austrii i Niemiec północ­nych, zgodny z liberałami państw południowonie- mieckich, w podobnym ustroju już wówczas ży­jących.

Witam! Nazywam się Jakub Woźniak i jestem wykładowca na wydziale finansów i ekonomii Uniwersytetu Gdańskiego. Prowadzenie tego bloga to obok sportu i filmów, jedna z moich największych pasji i form komunikacji.

PRECYZJA W TWORZENIU

Mniej precyzyjni w tworzeniu pojęć działacze emigracyjni Hotel Lambert z Adamem Czartoryskim szli jednak dalej, wskazując konkretnie na to, co było dla nich narodem. „W masach także, które nieraz miano u nas za obumarłe, w miastach tyle dla Polski ważnych i potrzebnych, po wsiach na­wet, słusznie oczekujących od oswobodzonej ojczy­zny sprawiedliwości i wszelkich zabezpieczeń, w innych klasach licznych obywateli tli puls ży­cia”, pisał Adam Czartoryski w r. 1843 i — bystry obserwator — dodawał: „który wprawdzie nieco ziębnie, dochodząc do wyższych warstw społeczeń­stwa”, jakby przeczuwał, że aktywną siłą narodu staje się coraz bardziej to, co wówczas nazywano ludem. A w r. 1848 jego emisariusz (Bystrzonowski) pisał: „wszędzie tam gdzie Śląsk nie jest zgermani- zowany, jest on polski, z tym dodatkiem, że zasada polska, że gwara polska są tam uważane za coś wznioślejszego i wyższego” — jakby widział, że szlachta nie jest koniecznym elementem narodu, że naród może istnieć, że świadomość narodowa może się odradzać bez niej.

Witam! Nazywam się Jakub Woźniak i jestem wykładowca na wydziale finansów i ekonomii Uniwersytetu Gdańskiego. Prowadzenie tego bloga to obok sportu i filmów, jedna z moich największych pasji i form komunikacji.

KONSERWATYZM POLSKI

Trwano przy żądaniu kie­rownictwa dla szlachty, uważano „ujęcie włościan przez właścicieli za najważniejszy przedmiot”.Konserwatyzm polski długo, aż po ostatnie dzie­siątki lat w. XIX, trwał przy ideologii kierowniczej roli szlachty, przestając równocześnie widzieć tylko w niej naród, wychodząc poza Konstytucję 3 Maja żądaniem praw politycznych także dla chłopów i przez to ich w pojęcie „narodu politycznego” włą­czając. Z tej sprzeczności między tak szerokim, bo wszystkich obejmującym pojęciem narodu i żąda­niem przewagi dla drobnej jego części — wedle kryterium feudalnego i stanowego, a nie burżua­zyjnego, tym bardziej nie demokratycznego wyod­rębnionej — znachodził wyjście w koncepcji naro­du jako organicznej wprawdzie całości, ale złożo­nej z organicznych także części-grup, i w przeno­szeniu tej koncepcji na teren ustroju państwa i struktury władzy w nim.

Witam! Nazywam się Jakub Woźniak i jestem wykładowca na wydziale finansów i ekonomii Uniwersytetu Gdańskiego. Prowadzenie tego bloga to obok sportu i filmów, jedna z moich największych pasji i form komunikacji.

TRWANIE PRZY DOKTRYNIE

Trwał przy tej doktrynie tak długo, aż przerażony szlachcic i przerażony bour- geois, widząc, że oparcie społeczne dla takiej dok­tryny gaśnie, wybrali nacjonalizm i rasizm endecki.Bliski konserwatyzmowi w konkretnych postula­tach ustroju politycznego i społecznego, dlatego nie­raz z nim się w działaniach wiążący, liberalizm XIX-wieczny, i europejski, i polski, wychodził jed­nak z innego założenia. Konserwatysta godzi się z częścią dzieła rewolucji burżuazyjnej i zmierza do jej włączenia w stare przedrewolucyjne, ale prze­kształcone struktury. Liberał aprobuje, potwierdza (to co innego, więcej niż tylko godzić się) to, co w dziele rewolucji jest burżuazyjne, odrzuca to, co (jak jakobinizm) poza burżuazyjne wychodzi, i włą­cza w to pewne elementy przedrewolucyjnych struk­tur w tym celu.

Witam! Nazywam się Jakub Woźniak i jestem wykładowca na wydziale finansów i ekonomii Uniwersytetu Gdańskiego. Prowadzenie tego bloga to obok sportu i filmów, jedna z moich największych pasji i form komunikacji.

LIBERAŁ POLSKI

Liberał polski jest zdania, że te elementy już w Polsce istnieją. „Stan ziemi polskiej bardzo się zmienił, równie jak nieskończenie zmienił się stan cywilizacji w całym kraju. On już dzisiaj nie ma nic feudalnego”, pisał Staszic w r. 1807 o przemia­nach wprowadzonych w Księstwie Warszawskim. Nie ma nic feudalnego, „gdyż jeden obywatel każ­demu innemu co do prawa równy”, powtarzał swój postulat ustrojowy z r. 1787. Szło tylko o równość wobec prawa, już ta równość sprawiła, że „minęła dla magnatów szczęśliwa chwila […] znikli oni z po­wierzchni ziemi”, wtórował mu Stanisław Potocki. Równość wobec prawa oddała przewagę w ręce „klasy średniej”, a „klasa średnia, której dochody mniej więcej odpowiadają potrzebom, z natury swo­jej jedna tylko odpowiadać najlepiej może zamia­rom przyrodzenia”, pisał w r. 1831 publicysta „De­kady Polskiej”.

Witam! Nazywam się Jakub Woźniak i jestem wykładowca na wydziale finansów i ekonomii Uniwersytetu Gdańskiego. Prowadzenie tego bloga to obok sportu i filmów, jedna z moich największych pasji i form komunikacji.

SPADAJĄCY OBOWIĄZEK

Ona jest narodem, ludem, jej za­daniem jest włączenie w lud martwej dotąd części społeczeństwa, dlatego że martwej, dotąd narodem nie będącej. „Przez lud rozumiem wyłącznie tę część towarzystwa, która przez nabycie bogactw umysło­wych i fizycznych (handel, ziemia, przemysł) czuje potrzebę liberalnej konstytucji […] Na nich spada obowiązek, aby i ta martwa część towarzystwa jak najkrótszymi drogami mogła uzyskać umysłowe i fi­zyczne bogactwo” — tak uzasadniał cenzusowe, do posiadających ograniczone prawo wyborcze w r. 1830 J. B. Ostrowski; cenzusowe, ale tylko na kryterium majątku, nie na kryteriach przedrewolucyjnych po­działów stanowych oparte. Ojczyzna to ich ojczyzna, miłość ojczyzny to bowiem „święta stała miłość do praw, co osobę i własność naszą zabezpieczają, i do rządu, co ich święcie przestrzega i wykonywa”, pi­sał znów w r. 1821 Piątkiewicz w „Dekadzie Pol­skiej”.

Witam! Nazywam się Jakub Woźniak i jestem wykładowca na wydziale finansów i ekonomii Uniwersytetu Gdańskiego. Prowadzenie tego bloga to obok sportu i filmów, jedna z moich największych pasji i form komunikacji.

WOLNOŚĆ I RÓWNOŚĆ

Wolność i równość otwiera każdemu drogę do wyjścia z „martwej części towarzystwa” i to w dziele rewolucji się akceptuje. Ale dopóki ktoś nie wyszedł z tej martwej części, stawszy się wła­ścicielem, nie jest częścią „ludu” w politycznym tego słowa znaczeniu. „Półśrodkowiec” burżuazyjny, równocześnie anty- magnacki i antyplebejski, widział zadanie państwa w ochronie przed niebezpieczeństwami dla swego panowania z tej jednej i z tej drugiej strony. Na niebezpieczeństwo plebejskie odpowiadał, że nie jest już potrzebne „wprowadzenie żadnej nowości, wie­rze i rządom, a zatem ludziom szkodliwej”. Wobec niebezpieczeństwa reakcji feudalnej stwierdzał, że zadaniem państwa jest dbałość „o niezwrócenie się do już upadłych przesądów” — to Stanisław Potoc­ki w Podróży do Ciemnogrodu.

Witam! Nazywam się Jakub Woźniak i jestem wykładowca na wydziale finansów i ekonomii Uniwersytetu Gdańskiego. Prowadzenie tego bloga to obok sportu i filmów, jedna z moich największych pasji i form komunikacji.